• Archiwum z facebooka,  Inspiracje

    Wartość działania

    „Jeśli coś jest warte zrobienia, warte jest zrobienia nawet niewystarczająco.” Jak nie masz czasu / siły medytować pół rodziny? Medytuj 5 min. Nie masz ochoty biegać długo? Zrób rundkę wokół bloku. Nie masz siły gotować obiadu? Zjedz cokolwiek. Czasem czy to przy wychodzeniu z depresji czy przy dużym obciążeniu różnymi sprawami, nie mamy sił zrobić coś „porządnie”. Często pod presją perfekcjonizmu, który nam wmawia, że tylko doskonałość ma wartość, rezygnujemy zupełnie. A nawet 5 min jest lepsze niż całkowity brak i da jakiś efekt, albo choć podtrzyma/zbuduje nawyk regularności. Nawet jedna rundka oznacza, że po iluś dniach bezruchu, wyszedłeś na dwór. Kanapka jest lepsza od niejedzenia. 30 sec mycia zębów…

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje

    Odrzucając samego siebie – słabniesz.

    Budując motywację do rozwoju czy poradzenia sobie z kryzysem jakiego doświadczamy, na odrzucaniu siebie takimi jacy jesteśmy i dążeniu do doskonałości, odbieramy sobie możliwość czucia się w sobie dobrze. Tracimy zdrowy psychiczny fundament, który daje nam siłę do radzenia sobie z przeciwnościami świata. W tej sposób w dłuższej perspektywie czasu działamy na swoją szkodę i narażamy się na powstanie niezdrowych sposobów poprawiania sobie samopoczucia, bo najlepsze źródło dobrego samopoczucia – akceptacja i docenienie siebie takimi jacy jesteśmy już teraz, jest niedostępne. Podziel się linkiem:FacebookTwitteremail

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje,  Osobiste

    Krótka przypowieść o (nie)doskonałości

    Odkąd zamontowaliśmy nowe, super uber drzwi, pojawił się w mieszkaniu problem z wentylacją, co zaowocowało rosnącym zawilgoceniem. Rozpoczęła się walka z wilgocią. Mierniki w każdym pokoju, regularne wietrzenie, pochłaniacze wilgoci i …. zero efektu. Każdego ranka szyby były mokre a konsekwencje wilgoci coraz bardziej widoczne. Coraz częściej powracał temat montażu nawiewników do okien, jednak wizja dziurawienia okna nie przemawiała do mnie. Coś trzeba było jednak zrobić. W końcu zmotywowana przez znajomego, zaczęłam dzwonić orientując się w kosztach i terminach realizacji. W drugim czy trzecim punkcie, pan zadał mi kilka rozsądnych pytań dzięki czemu szybko ustalił, że w moich oknach nie da zamontować się nawiewników, chyba żeby kuć w ścianie zewnętrznej……