• Inspiracje,  Osobiste

    Refleksje o pomaganiu

    Gdy ludzie mówią / piszą mi, że uratowałam im życie, w pierwszej chwili czuję wdzięczność, że to co robię się przydało, że zrobiłam coś dobrego. Później jednak pojawia się refleksja – przecież zrobiłam tak niewiele… w najważniejszym momencie byłam, życzliwie wysłuchałam, podpowiedziałam. Niekiedy tylko napisałam artykuł na swojej stronie czy blogu. A czasem to wystarcza. Tak sobie myślę jak ważne jest znaleźć złoty balans pomiędzy pragnieniem czy wręcz przymusem ratowania świata, a obojętnością wobec cierpienia innych. Wiem, że nie wszystkim a wręcz niewielu mogę pomóc. Nauczyłam się rozróżniać współuzależnieniowe poczucie odpowiedzialności za innych i przymus reagowania tam gdzie nic nie zmienię, a koszt będzie spory, od zdrowej chęci pomocy tam…