Archiwum z facebooka

Posty, które umieściłam na facebooku przed stworzeniem tego bloga.

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje

    Definicje i założenia

    Ostatnio dużo myślałam nad tematem poczucia własnej wartości i różnych elementów z nim związanych i zdałam sobie sprawę z tego jak ważne jest dobre zrozumienie używanych pojęć. Dotarło do mnie, że przez lata miałam problem z tematem, choć stosowałam różne techniki i ćwiczenia, ponieważ wyniesione z narcystycznego domu skrzywione postrzeganie świata sprawiało, że pewne zjawiska postrzegałam w zupełnie zaburzony sposób. Jak coś znacznie więcej, albo znacznie mniej, coś lepszego lub gorszego niż w rzeczywistości. Często dostrzegam podobne wzorce myślenia u innych osób, które wyszły z dysfunkcyjnych domów, zwłaszcza tych gdzie relacje były oparte na hierarchii a zachowania wymuszano przemocą czy manipulacjami. By to działało, dziecku koduje się pewne założenia na…

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje

    Zalety nierozumienia

    Czasem, żeby pójść dalej, trzeba dać sobie zgodę na nierozumienie. Przestać toczyć w głowie jałowe dyskusje, rozdzielać na części pierwsze co ktoś zrobił/powiedział i zastanawiać się w nieskończoność: dlaczego to zrobił, dlaczego jest taki a nie inny i jak mogę sprawić by zrozumiał/a… Czasem nie jesteśmy w stanie zrozumieć nie dlatego, że nie włożyliśmy wysiłku, albo naszemu intelektowi czegoś brakuje. Ale dlatego, że myślimy zupełnie innymi kategoriami, funkcjonujemy na tak innym poziomie świadomości, że zrozumienie jest niemożliwe.

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje,  Osobiste

    Piekło wewnętrzne

    Najgorszym obciążeniem wyniesionym z dysfunkcyjnego domu jest to, że to piekło zabierasz ze sobą. Nie ważne jak daleko wyjedziesz, że zerwiesz kontakt. Dzień po dniu, każde Twoje działanie, każdy błąd i porażkę, prawdziwą lub urojoną, oceniają zinternalizowane głosy rodzicielskie. Wewnętrzny krytyk i kompilacja innych mechanizmów obronnych, które miały nam pomóc przetrwać w tak wrogim środowisku, stale nas oceniają, zawstydzają, gardzą, by wywrzeć presje na tyle silną, byś w końcu stała się taka „jak trzeba”, spełniła wszystkie werbalizowane i nie, wymagania domu rodzinnego i zasłużyła na miłość, szacunek i docenienie. Wreszcie była bezpieczna. Ale to nie działa. Bo to nie w Tobie była przyczyna tego jak Cię traktowano i to nie…

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje

    Wstyd

    Jedna z najbardziej niszczących emocji. Potrzebna by w relacjach międzyludzkich nie przekraczać granic, jednak nadużywana, przez wychowywanie przez zawstydzanie. Dla osób, które wyszły z dysfunkcyjnego domu przyjmuje często formę toksycznego wstydu, który wiąże się z poczuciem całkowitej bezwartościowości. Gdy byliśmy notorycznie zawstydzani w dzieciństwie, powstały w nas różnego rodzaju mechanizmy obronne (głównie w formie presji wewnętrznego krytyka by coś robić, czegoś unikać i atakujących nas za złamanie zasad i nakręcających lękiem, przed skutkami robienia inaczej). Warto się w nie słuchać i świadomie zbadać czy realnie nam służą. Bo w większości przypadków tylko wzmacniają wstyd, podtrzymując dysfunkcyjne zasady rodzinne. John Bradshow dowodzi, że w rodzinach dysfunkcyjnych panują zasady, które niby mają…

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje

    Wartość działania

    „Jeśli coś jest warte zrobienia, warte jest zrobienia nawet niewystarczająco.” Jak nie masz czasu / siły medytować pół rodziny? Medytuj 5 min. Nie masz ochoty biegać długo? Zrób rundkę wokół bloku. Nie masz siły gotować obiadu? Zjedz cokolwiek. Czasem czy to przy wychodzeniu z depresji czy przy dużym obciążeniu różnymi sprawami, nie mamy sił zrobić coś „porządnie”. Często pod presją perfekcjonizmu, który nam wmawia, że tylko doskonałość ma wartość, rezygnujemy zupełnie. A nawet 5 min jest lepsze niż całkowity brak i da jakiś efekt, albo choć podtrzyma/zbuduje nawyk regularności. Nawet jedna rundka oznacza, że po iluś dniach bezruchu, wyszedłeś na dwór. Kanapka jest lepsza od niejedzenia. 30 sec mycia zębów…

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje

    Odrzucając samego siebie – słabniesz.

    Budując motywację do rozwoju czy poradzenia sobie z kryzysem jakiego doświadczamy, na odrzucaniu siebie takimi jacy jesteśmy i dążeniu do doskonałości, odbieramy sobie możliwość czucia się w sobie dobrze. Tracimy zdrowy psychiczny fundament, który daje nam siłę do radzenia sobie z przeciwnościami świata. W tej sposób w dłuższej perspektywie czasu działamy na swoją szkodę i narażamy się na powstanie niezdrowych sposobów poprawiania sobie samopoczucia, bo najlepsze źródło dobrego samopoczucia – akceptacja i docenienie siebie takimi jacy jesteśmy już teraz, jest niedostępne. Podziel się linkiem:FacebookTwitteremail

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje,  Osobiste

    Krótka przypowieść o (nie)doskonałości

    Odkąd zamontowaliśmy nowe, super uber drzwi, pojawił się w mieszkaniu problem z wentylacją, co zaowocowało rosnącym zawilgoceniem. Rozpoczęła się walka z wilgocią. Mierniki w każdym pokoju, regularne wietrzenie, pochłaniacze wilgoci i …. zero efektu. Każdego ranka szyby były mokre a konsekwencje wilgoci coraz bardziej widoczne. Coraz częściej powracał temat montażu nawiewników do okien, jednak wizja dziurawienia okna nie przemawiała do mnie. Coś trzeba było jednak zrobić. W końcu zmotywowana przez znajomego, zaczęłam dzwonić orientując się w kosztach i terminach realizacji. W drugim czy trzecim punkcie, pan zadał mi kilka rozsądnych pytań dzięki czemu szybko ustalił, że w moich oknach nie da zamontować się nawiewników, chyba żeby kuć w ścianie zewnętrznej……

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje

    Chłonięcie dobra

    Warto chłonąć dobro. Zwłaszcza gdy dzięki pracy nad sobą zmieniliśmy jakiś wzorzec myślenia czy reagowania i otworzyliśmy się na coś znacznie lepszego. Coś, czego nasza podświadomość nie zna. Tęskniła za tym, cierpiała gdy tego nie było, ale gdy się pojawia… nie czuje się z tym komfortowo i najchętniej ignoruje nowe doświadczenie. A do dobrego trzeba się przyzwyczaić! Mentalnie, emocjonalnie i energetycznie. Pozwolić sobie dostrzec, docenić nowe doświadczenie i się nim nacieszyć. Delektować się niczym najwspanialszym deserem. W ten sposób oswajamy się z nim i dajemy podświadomości znak, że takie doświadczenia są dostępne i przyjemne. A wdzięczność okazana innym za to co dla nas zrobili, jest dla nich radosnym doświadczeniem i…

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje,  Osobiste

    Pozwól innym być takimi jacy są

    Czasem zaczynamy coś robić, zmieniać w swoim życiu, ale by przerobić lekcję do końca, trzeba do tego dojrzeć, nowa świadomość musi dotrzeć na wszystkie poziomy. U mnie się właśnie coś takiego zadziało. Refleksje poniżej. Wiele osób w Polsce, wychowanych w mniej lub bardziej dysfunkcyjnych rodzinach, ma problem z granicami. Nie potrafimy stawiać ich innym – w sytuacji gdy je naruszają reagujemy albo bezradnością albo agresją. Kombinujemy, gramy w dziwne gierki by mieć argumenty i powody do akceptowanego w dysfunkcyjnej rodzinie/społeczności obronienia się. Często przez udowodnienie, że to my mamy rację, że akurat ten atak był nieuzasadniony, ale ogólnie akceptując czyjeś prawo do rozliczania nas z naszego życia. Ale też sami…

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje

    Matka kolczasta

    W latach 60. Harry Harlow przeprowadził eksperyment z małpkami. Małe, oddzielone od matki, miały do dyspozycji dwie sztuczne – jedna, zrobiona z drutu, miała butelkę mleka. Druga, owinięta futerkiem, zaspokajała (w jakimś stopniu) potrzebę bliskości, przytulenia. Małe, poza momentem jedzenia, wolały „mięciutką” mamę, do której mogły się przytulić. Do tej drucianej szły tylko gdy poczuły głód. Badania pokazały potrzebę bliskości, wspólną wszystkim stworzeniom. W rzeczywistości wielu ludzkich dzieci nie ma „mięciutkiej” mamy. Jest tylko ta „druciana”. Czasem wręcz „kolczasta”. Jej bliskość boli, ale jej brak boli jeszcze bardziej. Dziecko zrobi wszystko by być blisko matki, by je zauważała, by weszła z nim w interakcje, nawet jeśli przynosi ona ból. Są…