Osobiste

Bardziej o mnie niż ogólnie

  • Inspiracje,  Osobiste

    Siła słabości

    Ostatnie wydarzenia, gdzie doświadczyłam grupowej przemocy i manipulacji, były dla mnie okazją do tego by świadomie przejść przez różne etapy radzenia sobie z taką sytuacją i nie tylko przekonać się, że sobie radzę, ale też jakie jeszcze niekoniecznie najlepsze mechanizmy obronne mi się odpalają. Dały też okazję do wielu refleksji na temat całego zjawiska. To co opiszę jest prawdziwe zwłaszcza przy przemocy narcystycznej, czy innej długotrwałej i konsekwentnie mającej na celu osłabienie drugiej osoby. Przemoc często ma konkretny cel – zmuszenie nas do jakiegoś działania czy też zrezygnowania z niego. Utrzymanie nas pod kontrolą, czy zwykłe regulowanie sobie emocji naszym kosztem. Ja chciałabym opisać pewien mechanizm, który w pewnym sensie…

  • Osobiste

    Wierszo-terapia wieczorna

    Życie bywa słodko-gorzkie. Wdzięczność przeplata się z żalem. Jednego dnia poznajesz dobro i zło jakie jest w człowieku. Czasem gdzieś pomiędzy śniadaniem a obiadem, kończy się Twój świat. A życie toczy się dalej. Bezczelne. I zaskakująco lepsze. A jednak smutno… Umysł po swojemu szuka gruntu stałego i jednoznacznych odpowiedzi. Gdzie jest wina? komu etykietkę przypiąć jaką? Tak łatwiej. Nie czuć bólu, złością i poczuciem uzasadnionej krzywdy zastąpić wątpliwości i lęk. Albo wziąć na siebie wszystko przyjąć karę nałożoną i kupić spokoju złudzenie, choć przez chwilę. A może wystarczy się zatrzymać i być. Poczuć i światło słońca i łzy palące. Wszystko jest jakie jest może dobre, ale trudne może niepotrzebne, ale…

  • Inspiracje,  Osobiste

    Refleksje o pomaganiu

    Gdy ludzie mówią / piszą mi, że uratowałam im życie, w pierwszej chwili czuję wdzięczność, że to co robię się przydało, że zrobiłam coś dobrego. Później jednak pojawia się refleksja – przecież zrobiłam tak niewiele… w najważniejszym momencie byłam, życzliwie wysłuchałam, podpowiedziałam. Niekiedy tylko napisałam artykuł na swojej stronie czy blogu. A czasem to wystarcza. Tak sobie myślę jak ważne jest znaleźć złoty balans pomiędzy pragnieniem czy wręcz przymusem ratowania świata, a obojętnością wobec cierpienia innych. Wiem, że nie wszystkim a wręcz niewielu mogę pomóc. Nauczyłam się rozróżniać współuzależnieniowe poczucie odpowiedzialności za innych i przymus reagowania tam gdzie nic nie zmienię, a koszt będzie spory, od zdrowej chęci pomocy tam…

  • Inspiracje,  Osobiste

    Droga ku harmonii

    Odkąd pamiętam moim priorytetem był rozwój i nauka. Praca nad sobą i rozwój wiedzy i świadomości pochłaniały większość mojego czasu i zasobów. Nie przywiązywałam większej uwagi ani do wyglądu mieszkania, ani stroju własnego. Ubranie kosztujące więcej niż książka wydawało mi się marnotrawstwem pieniędzy. W tych sferach robiłam to co absolutnie trzeba i nic poza tym. Od jakiegoś czasu pracuję nad sobą całościowo. Nastawiłam się bardziej na docenianie życia i dbanie o nie na wszystkich płaszczyznach. Zamiast skupiać tylko na doleczaniu kolejnych warstw traumy i przerabianiu ograniczeń podświadomości samych w sobie, postanowiłam ćwiczyć przenoszenie stosowanych technik na materię, by otworzyć się na to by było lepiej, łatwiej i przyjemniej na każdym…

  • Inspiracje,  Osobiste

    Startuję!

    Lubię pisać. Wiele lat temu zaczęłam prowadzić autoterapię w formie anonimowego bloga. Odkryłam, że spisywanie myśli i uczuć pomaga nabrać do nich dystansu bez odcinania się. Przyspiesza proces uzdrowienia.  Jednocześnie czytelnicy odnajdywali się w moich przeżyciach, znajdując inspirację i dla siebie. Od tamtego czasu przeszłam długą drogę i wiele zmieniłam w swoim życiu. Dziś prowadzę zajęcia rozwojowe i gabinet terapeutyczny. Wykorzystuję całą zdobytą widzę i osobiste doświadczenie, by pomóc innym. Od zamknięcia starego bloga mało pisałam. Miałam wątpliwości przed takim otwieraniem się na forum publicznym, pod własnym nazwiskiem. Jednak z czasem odkryłam, że szczerość i otwartość ma wielką moc. Autentyczność pomaga ludziom uwierzyć, że oni też mogą uporać się ze…

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje,  Osobiste

    Piekło wewnętrzne

    Najgorszym obciążeniem wyniesionym z dysfunkcyjnego domu jest to, że to piekło zabierasz ze sobą. Nie ważne jak daleko wyjedziesz, że zerwiesz kontakt. Dzień po dniu, każde Twoje działanie, każdy błąd i porażkę, prawdziwą lub urojoną, oceniają zinternalizowane głosy rodzicielskie. Wewnętrzny krytyk i kompilacja innych mechanizmów obronnych, które miały nam pomóc przetrwać w tak wrogim środowisku, stale nas oceniają, zawstydzają, gardzą, by wywrzeć presje na tyle silną, byś w końcu stała się taka „jak trzeba”, spełniła wszystkie werbalizowane i nie, wymagania domu rodzinnego i zasłużyła na miłość, szacunek i docenienie. Wreszcie była bezpieczna. Ale to nie działa. Bo to nie w Tobie była przyczyna tego jak Cię traktowano i to nie…

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje,  Osobiste

    Krótka przypowieść o (nie)doskonałości

    Odkąd zamontowaliśmy nowe, super uber drzwi, pojawił się w mieszkaniu problem z wentylacją, co zaowocowało rosnącym zawilgoceniem. Rozpoczęła się walka z wilgocią. Mierniki w każdym pokoju, regularne wietrzenie, pochłaniacze wilgoci i …. zero efektu. Każdego ranka szyby były mokre a konsekwencje wilgoci coraz bardziej widoczne. Coraz częściej powracał temat montażu nawiewników do okien, jednak wizja dziurawienia okna nie przemawiała do mnie. Coś trzeba było jednak zrobić. W końcu zmotywowana przez znajomego, zaczęłam dzwonić orientując się w kosztach i terminach realizacji. W drugim czy trzecim punkcie, pan zadał mi kilka rozsądnych pytań dzięki czemu szybko ustalił, że w moich oknach nie da zamontować się nawiewników, chyba żeby kuć w ścianie zewnętrznej……

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje,  Osobiste

    Pozwól innym być takimi jacy są

    Czasem zaczynamy coś robić, zmieniać w swoim życiu, ale by przerobić lekcję do końca, trzeba do tego dojrzeć, nowa świadomość musi dotrzeć na wszystkie poziomy. U mnie się właśnie coś takiego zadziało. Refleksje poniżej. Wiele osób w Polsce, wychowanych w mniej lub bardziej dysfunkcyjnych rodzinach, ma problem z granicami. Nie potrafimy stawiać ich innym – w sytuacji gdy je naruszają reagujemy albo bezradnością albo agresją. Kombinujemy, gramy w dziwne gierki by mieć argumenty i powody do akceptowanego w dysfunkcyjnej rodzinie/społeczności obronienia się. Często przez udowodnienie, że to my mamy rację, że akurat ten atak był nieuzasadniony, ale ogólnie akceptując czyjeś prawo do rozliczania nas z naszego życia. Ale też sami…

  • Archiwum z facebooka,  Inspiracje,  Osobiste

    Odznaka idealnej ofiary narcyzmu

    Ostatnio przypomniałam sobie obóz harcerski, na którym byłam w dzieciństwie. Miałam 13, może 14 lat. ZHP, obóz przytulony do leśniczówki. Namioty, kuchnia polowa i kopanie latryny. Okazja do dobrej zabawy i nauczenia się wielu ciekawych umiejętności, z której niewiele wyszło. Przynajmniej dla grupki najstarszych dziewczyn, do której należałam – dla nas to był obóz pracy. Było nas 7 i stanowiłyśmy najstarszy zastęp. Poza nami było kilka zastępów młodszych dziewczynek. Mamusie dwóch z nich dowodziły obozem. Obok obóz ZHR, czasem uczestniczyliśmy we wspólnych zabawach i miałyśmy możliwość obserwowania różnicy w dowodzeniu i podejściu obu drużyn. Taki klasyczny obóz harcerski to kupa pracy. Z początku miało to posmak przygody – stawianie namiotów,…